Pomocnicy pomologa w owocowym raju! Warsztaty pomologiczne w Przystani Świętego Mikołaja w Dębicy

Jak powstaje pestka? Czy wieloorzeszek to rezultat ciężkiej pracy wiewiórki-botaniczki? Po co brzoskwiniom puszek? Czym są przetchlinki i różowa smocza gruszka? Co wspólnego z kiwi ma… kiwi? 28 grudnia 2023 r. naszą Przystań Świętego Mikołaja wypełniła tęcza niezliczonych owoców – zarówno tych rodzimych, jak i egzotycznych. Dzieci wkroczyły do fascynującego królestwa roślin i odsłaniając tajemnice kolejnych dokonań pomologii. Podczas warsztatów pomologicznych pełne witamin klejnoty tropikalnych upraw spotkały się z dobrze nam znanymi owocami, objawiając niezwykłość i zróżnicowanie świata flory. Sekretny świat owoców z pasją i cierpliwością tłumaczyła Dzieciom Pani Klaudia, na co dzień pracująca w Katedrze Ogrodnictwa na Wydziale Biotechnologii i Ogrodnictwa Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Dzięki Prowadzącej, Dzieci dowiedziały się o pochodzeniu owoców, ich budowie, a także trudach pracy sadowników i biotechnologów. Wspólnie delektowaliśmy się smakiem owoców tropikalnych, docenialiśmy walory dobrze nam znanych jabłek, gruszek i owoców leśnych. Po raz pierwszy spróbowaliśmy pitai i kumkwatów, delektując się ich nieoczywistym smakiem. Zaskoczeni, uczyliśmy się, że banan jest jagodą, a maleńka poziomka ma wielką soczystą córeczkę – truskawkę. Było pouczająco, wzruszająco i z pewnością – przepysznie – ponieważ nasze warsztaty poszerzyliśmy o moduł degustacyjny i wspólne przygotowywanie pełnych witamin kolorowych szaszłyków.  

28 grudnia 2023 r. centrum naszej Przystani stał się owocowy stół – na nim piętrzyły się rozmaite gatunki owoców, które – pogrupowane na kategorie – zdawały się tworzyć owocowe archipelagi. Już za moment mieliśmy żeglować pod przewodnictwem Pani Klaudii z krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego pośród energetyzujących i pełnych słońca cytrusów, słodziutkich jabłek, soczystych gruszek i różowiejących się obok borówek i truskawek malin… A to zaledwie delikatna zapowiedź i subtelny przedsmak uczty mieniącej się tyloma kolorami, ile witamin mieści się w owocach ze wszystkich stron świata. Pani Klaudia opowiadała zasłuchanym Dzieciom, jak właściwie rodzi się owoc i dlaczego owady są tak nam potrzebne. Wyjaśniała budowę poszczególnych gatunków, pokazując wnętrza każdego z owoców – nawet tak maleńkich, jak jagody i tak zagadkowych, jak kumkwaty. Oczarowała nas struktura granatu i delikatność gruszki nashi.  Dzieci poznały gwiaździsty układ nasion jabłka i dowiedziały się, jak wybierać pomarańcze, by było w nich jak najmniej pestek. Pani Klaudia pomagała słuchaczom zrozumieć, skąd właściwie biorą się odmiany owoców i co wpływa na ostateczny smak produktów, które kupujemy w sklepach. Dowiedzieliśmy się również, że tak naprawdę… w dużej mierze to od nas, konsumentów, zależy tak intensywna barwa oraz walory smakowe kupowanych owoców i że jest ona wynikiem długotrwałej, wytężonej i uważnej pracy hodowcy.

Cudotwórcze właściwości owoców nie polegają jedynie na wysokiej zawartości witamin, połączonej z fenomenalnym smakiem. Warsztaty pomologiczne udowodniły, że dary natury stanowią zarazem doskonały pretekst, by poznać się bliżej, zadając niezliczone pytania i szukając bratniej duszy tak, jak i my kochającej cierpkość grejpfrutów lub kruchość cortlandów. To – prócz uczty w sensie dosłownym i znakomitego wyzwania dla kubków smakowych i podniebienia – cudowny spektakl dla pozostałych zmysłów. Zanim rozsmakowywaliśmy się w kuszących owocach, zatracając się w symfonii smaków, określaliśmy kształty, porównywaliśmy porowate skórki cytrusów z gadzią łupinką smaczliwki czy liczi, zastanawialiśmy się nad tym, jak powstają rumieńce na jabłkach i jaki jest ich prawdziwy kolor… Pani Klaudia przygotowała dla Dzieci mnóstwo ekscytujących quizów, a także niesamowitą konkurencję na rozpoznawanie nasion, pestek oraz ziaren. Zachwycone Dzieci, zadając mnóstwo pytań, zajadały przygotowane dla nich owoce i ochoczo porównywały ze sobą smaki i twardość orzechów, licytowały się, która z odmian jabłek lub gatunków owoców jagodowych jest najlepsza i dlaczego jest to banan.. Faktury, barwy, smaki i zapachy otaczały nas, iskrząc pośród esencji dziecięcego szczęścia.

Dzieci z naszej Przystani Świętego Mikołaja do jedzenia owoców nigdy nie musieliśmy namawiać. Kochające kolory, uwielbiające zdrową słodycz – teraz owoce postrzegają nieco inaczej – potrafiąc już rozpoznawać określone odmiany naszych rodzimych dum sadowników, szczycąc się tym, że po raz pierwszy jadły smoczy owoc, awokado, czy liczi lub pistacje. Dziękujemy najserdeczniej Pani Klaudii za tak owocnie i owocowo spędzony czas. Jesteśmy wdzięczni Fundacji Świętego Mikołaja za możliwość wyruszenia w rejs do owocowego raju. Wierzymy, że tego rodzaju podróże stanowią początek wielkiej pasji, a już z pewnością pomagają w odkrywaniu i delektowaniu się magią codzienności, w której zwyczajne na pozór banany i winogrona mają smak szczęścia.

Projekt współfinansowany przez Fundację Świętego Mikołaja
w ramach programu Przystań św. Mikołaja.