Czy słowa mogą ranić? Zajęcia biblioterapeutyczne w Szkole Podstawowej nr 5

Słowa mieszczą w sobie przeogromną potęgę. Mogą być narzędziem zmieniającym oblicze świata. Mogą wywołać uśmiech i skutecznie odpędzić precz troski; mogą jednak być ostrzejsze od sztyletu, raniąc i pozostawiając blizny na zawsze. Jak ich rozważnie używać? Jak sięgać po nie, by nie wyrządzić nikomu krzywdy? W końcu – jak oddzielić prawdę od pogłoski?  I na czym polega podobieństwo plotki do kuli śniegowej? Tego wszystkiego dowiedzieli się uczniowie klasy trzeciej ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Dębicy. W czwartkowy poranek, 7 kwietnia, Panie Bibliotekarki z Filii nr 4 skorzystały z zaproszenia Wychowawczyni Trzeciaków, Pani Urszuli Chciuk, by podczas zajęć biblioterapeutycznych zwrócić uwagę Dzieci na przykre konsekwencje plotek oraz wskazać, jak radzić sobie w opresji pomówień i nieszczerości.

Nasze zajęcia rozpoczęły się równo z pierwszym dzwonkiem, oznajmiającym, że pora przystąpić do nauki. Wstępem do niecodziennej lekcji stała się gimnastyka umysłu i ciała. Holistyczne podejście do ćwiczeń z Dziećmi przybrało formę przyjemnej i angażującej zabawy integracyjnej, doskonalącej spostrzegawczość, koncentrację oraz pamięć. Dzięki takiemu energetyzującemu wstępowi, z czystymi i żądnymi wrażeń umysłami mogliśmy płynnie przejść do kolejnych etapów zajęć.

Tematem przewodnim stała się plotka. Wspólnie z Trzeciakami zastanawialiśmy się nad złowieszczym potencjałem tej niebezpiecznej broni. Uczniowie, korzystając z przygotowanych haseł starali się stworzyć definicję kłamliwej wiadomości, podkopującej czyjś wizerunek. Spośród zestawu przygotowanych wyrazów, Dzieci celnie wybrały te najsilniej oddające istotę plotki. Jednak nie omieszkaliśmy sięgnąć do słownika, by sprawdzić, czy nasze wspólne dociekania są słuszne. Oparcie w publikacjach leksykograficznych, dziś już, niesłusznie, nieco zakurzonych pokazało również Dzieciom znaczące różnice między wyszukiwaniem i weryfikowaniem wiadomości w słowniku i w Internecie. Sieć przecież nie zawsze stanowi wiarygodne źródło wiedzy. Stąd tez niezwykle istotne jest ciągłe uczenie się krytycznego i selektywnego myślenia, z pewnością owocującego w przyszłości, nawet podczas przygotowywania się do szkoły.

Kolejnym zadaniem Trzeciaków było napisanie na karteczce zmyślonej opinii o koledze lub koleżance, a następnie zniszczenie fałszywego sądu. Drobne strzępki zebraliśmy skrupulatnie do pudełeczka, by wykorzystać je jako wyrazistą konkluzję naszych zajęć. Narodziny plotki, jej niepohamowany wzrost do gargantuicznych wielkości, często niezależnie od pierwotnej intencji, doskonale odzwierciedla popularna zabawa w „Głuchy telefon”. Któż z nas nie zna tej gry, świetnie obrazującej powstawanie nieprawdziwej wersji zdarzeń. Fabrykowanie faktów znalazło prześmieszne, ale i niepokojące przedstawienie z naszej entuzjazmującej zabawie, w której wyrażenie „Ekstremalny wiolonczelista” przeobraziło się w hybrydę powiązaną z… poczciwym misiem pandą. 

Zdumione własną inwencją Dzieci, uważnie wysłuchały książki Madonny pt. „Jabłka pana Peabody’ego”, opowiadającej o tym, jak trudno odbudować niezasłużenie nadszarpniętą reputację i jak cenna jest szczerość. Jeszcze trudniej pogodzić się ze złośliwością i cynizmem, powodujących bolesne szkody. Z historii nauczyciela z Happeville wybrzmiewa klarowny morał, który zwizualizowaliśmy dzięki pudełeczkom ze strzępkami plotek. Porwane kłamliwe informacje rozsypaliśmy na środek sali, a Uczniowie zostali poproszeni o nieprawdopodobne – zebranie w całość swoich podartych karteczek.  Dokładnie tak sprawa ma się z plotkami – nie istnieje cień szansy, by odwrócić konsekwencje plotki i obronić raz skrzywdzoną osobę.

Wymownym podsumowaniem zajęć stało się obwieszenie papierowymi kolorowymi jabłuszkami narysowanego na tablicy drzewa. Każde z nich opatrzone było własnoręcznie wypisanym przez Uczniów hasłem. Wspólne dzieło opatrzyliśmy podpisem-deklaracją: „Nie ranię słowami”, by dodatkowo uwypuklić przykre i nieodwracalne konsekwencje plotki, a także uwrażliwić Uczniów na to, jak raniąca i bezzasadna jest obmowa, oraz jak wielkim ryzykiem jest obarczona. Podjęliśmy również delikatny temat uczuć ofiar fałszu i przekłamań, a także trudności, spiętrzającymi się przed niewinnymi poszkodowanymi. Na krótko przed pożegnaniem przeczytaliśmy wiersz Marii Terlikowskiej pt. „Plotka”. Podzielony na role utwór stanowił doskonałą pointę naszego spotkania.

Dziękujemy serdecznie Uczniom oraz ich Wychowawczyni, Pani Urszuli Chciuk za wspólnie spędzony, niepozbawiony refleksji czas. Głęboko wierzymy, iż udało nam się uzmysłowić Dzieciom niewyobrażalną potęgę słów, którą należy wykorzystywać rozważnie i roztropnie. Mamy nadzieję, że dzięki zajęciom biblioterapeutycznym nikt z nas nie stanie się ofiarą niefrasobliwie rozsiewanych pomówień.